Krowa.

Gdy uslyszalam ta historie myslalam, ze to jakis zart. Rozumie kazdy moze miec swoje hobby lub zainteresowania, ale moim zdaniem co za duzo to nie zdrowo. Nigdy w zyciu ni umialabym sobie wyobrazic by wkroczyc do urzedu stanu cywilnego w krowiej sukience. Przeciez to totalnie pokrecone. Chyba predzej umarlabymze wstydu. I mysle, ze niewielu ludzi zdobyloby sie dobrowolnie na to. Fakt jak rodzina Toma i Melani znosza ich krowia pasje jest godna podziwu. Czy to juz aby nie przesada. Zbiór kilku figurek jest czyms innym, niz podpozadkowywanie swojego calego zycia do motywu krowy. Nie zazdroszcze córce Melani.Potrafie sobie dborze wyobrazic co ona biedna musi czuc. I z pewnoscia marzy ona o dniu kiedy sie bedzie mogla wyprowadzic z domu, w którym na kazdym kroku mozna natknac sie na krowe. Mysle, ze w jej domu nigdy nie pojawi sie ani jedna najmniejsza naklejeczka z krowa. Czasami pasja przerodzic sie moze w chorobe. Bo dla mnie to juz jest chore. Ciesze sie, ze ja nie mam tak zwariowanej matki.

Krowi slub.

Po krowich zareczynach przyszedl oczywiscie czas na slub. I to nie byle jaki. Oczywiscie krowi slub. Pomimo tego, iz slub koscielny zaplanowany byl z pelna powaga, jakos trzeba bylo wyesponowac pasje Toma i Melani. Oboje postanowili, ze slub cywilny wezma w krowich wdziankach. A goscie powinni miec stroje bialo -czarne. Tak jak zaplanowali tak tez zrobili. Do gosci powedrowaly krowie zaproszenia. W sumie nikt sie innych nie spodziewal. Wesele równiez mialo sie odbyc pod znakiem krowy. Mloda para zaszokowala urzednika stanu cywilnego, ale ten dzielnie wypelnil swoje obowiazki i polaczyl tych dwojga wezlem malzenskim. Po slubie odbylo sie krowie wesele, które trwalo do bialego rana. Goscie zostali poczestowani krowim tortem slubnym. I jak przystalo na krowie wesele prezenty równiez byly zwiazane z krowami. W tym dniu nawet córka Melani dopasowala sie do motywu przewodniego i postarala sie o strój wiesniaczki. Do stroju krowy nie udalo sie jej przekonac, lecz nie popsulo to swietnej imprezy.

Krowie zareczyny.

Tom i Melani sa juz ponad dziesiec lat razem. Od dawien dawna mieszkaja razem. W koncu doszli do wniosku, ze czas sie pobrac. Postanowili wykorzystac swoja pasje jako temat zareczyn. I tak tez zamiast tradycyjnego pierscionka zareczynowego Tom i Melani postanowili sprawic sobie inny prezent. Oboje mieli zrobic sobie tatuaz z imieniem drugiej osoby. Oczywiscie zwykly tatuaz nie wchodzil w gre. Para zdecydowala sie na motyw krowy, która na boku ma imie drugiej osoby. Dosc innowacyjny i odwazny pomysl. Tatuaz w zamian za obraczki slubne jest rzecza coraz czesciej spotykana na calym swiecie, ale jeszcze nigdy swiat nie widzial zareczynowych krów. Melani posiada juz dwa tatuaze krów. Na lewej i prawej piersi. To równiez nie zbyt codzienny motyw, ale w studiu tatuazy wszyscy znaja upodobania Toma i Melani. Dlatego tez nikt nie próbowal im nawet proponowac innego motywu. Od razu bylo jasne, ze wybiora oni krówke. Po krókich cierpieniach zareczynowe krowy Tom i Mel byly gotowe. A Tom i Melani szczesliwie zareczeni.

←Older   
Układanie Wykładzin Warszawa - hemoroidy - htc radar etui - hurtownia odzieży używanej - Naprawa komputerów, laptopów. - Salsa Opole - www.prokomfort.pl - Marcin Najman - Parkiety - Płyty Warstwowe